Szukaj:
Pracownicy BS w Namysłowie na 25 Maratonie Wiedeńskim

W dniu 25 kwietnia 2008 r. pracownicy Banku Spółdzielczego w Namysłowie – Boduch Mariusz, Krzysztof Kuraś, Ustrzycki Bogusław zrzeszeni w Namysłowskim Klubie Biegacza „ZRYW” wyruszyli wraz z innymi zawodnikami Klubu, by wziąć udział w jubileuszowym, 25. Maratonie Wiedeńskim. W sumie wyjechało 8 zawodników.

Po przyjeździe w godzinach popołudniowych, zakwaterowaniu i odświeżeniu się rozpoczęliśmy wieczorne zwiedzanie okolic hotelu. Niezbyt przyjazna pogoda zweryfikowała nasze plany i dość szybko wróciliśmy do naszego pokoju, gdzie po zjedzeniu kolacji, której żelaznym punktem były polskie konserwy mięsne, spędziliśmy resztę wieczoru.

Zdecydowanie więcej wrażeń dostarczył nam dzień następny. Był to ostatni dzień, w którym czynne było biuro zawodów. Aby móc wystartować w niedzielnym maratonie, konieczne było dotarcie do biura i potwierdzenie udziału w biegu przez pobranie pakietu startowego. Biuro znajdowało się po drugiej stronie miasta, co sprawiło, że dotarcie do niego zajęło nam jakieś pół dnia i mocno nadwątliło morale zespołu przed maratonem, gdyż okazało się, że już po tym spacerze siły nas opuściły… Spacer przez całe niemal miasto miał jednak wiele dobrych stron – sprawił, że mogliśmy dokładnie zobaczyć wiele ciekawych miejsc, w tym Ring, czyli ścisłe centrum, ze wszystkimi jego zabytkami.

Około godziny 15 dotarliśmy wreszcie do Messezentrum Wien, w którym dopełniliśmy wszelkich formalności związanych ze zgłoszeniem. Po krótkim zwiedzeniu znajdującego się nieopodal, najstarszego w Europie, wesołego miasteczka – Prater, udaliśmy się na stację U-Bahn, czyli wiedeńskiego metra. Wtedy okazało się, jak wielkim udogodnieniem komunikacyjnym w tak dużym mieście jest kolej podziemna. Trasę, której przebycie zajęło nam wcześniej około pięciu godzin, pokonaliśmy w ciągu 25 minut.

Po zjedzeniu lekkiego śniadania około godziny 7.30 wyruszyliśmy publicznym transportem na linię startu. Razem z nami ten sposób komunikacji wybrało jeszcze kilkanaście tysięcy innych biegaczy, więc atmosfera w wagonach była raczej sportowa, choć wszyscy podróżowali w ciszy i pewnym napięciu. Nie obyło się bez zabawnych zdarzeń, jak choćby takich, że za sprawą kilku niezdecydowanych osób, które wysiadły na niewłaściwej stacji, rozpoczęła się masowa ewakuacja całego pociągu, by kilka sekund później cały ten tłum zaczął w popłochu wsiadać z powrotem, zanosząc się ze śmiechu.

Przed startem był jeszcze czas na zrobienie kilku pamiątkowych zdjęć i każdy udał się do przeznaczonej mu strefy startowej, znajdując sobie odpowiednie miejsce wśród 30 000 innych biegaczy. Należy zaznaczyć, że grupa nasza budziła zainteresowanie przechodniów (podczas marszu do biura rejestracji w sobotę), a także innych zawodników i kibiców w dniu startu Maratonu. Spowodowane to było jednakowym ubiorem całej grupy, a także noszonymi przez nas firmowymi czapeczkami z logiem i nazwą Banku. Przyjaźnie nastawieni Wiedeńczycy pytali o napisy na strojach i czapkach. Po uzyskaniu wyjaśnień, że jest to logo głównego sponsora, wyrażali uznanie dla Banku, za popieranie zdrowego trybu życia i sportowych ambicji, a także życzyli i nam i sobie pomyślnego wyniku podczas spotkania Polski z Austrią w ME 2008 r.

Punktualnie o godz. 9.00 rozległ się sygnał startowy i, przy dźwiękach rozbrzmiewającego wokół walca wiedeńskiego, spod budynku Narodów Zjednoczonych na Wagramer Strasse ruszyły ze wspólnego startu maraton, półmaraton oraz sztafeta na dystansie maratońskim. Cały ten trzydziestotysięczny tłum przebiegł następnie przez most Reichsbrucke, którego zdjęcie chwilę po starcie stało się już wizytówką tej imprezy.

Wzdłuż całej długości trasy stały tłumy kibiców, którzy, uzbrojeni we wszelkiego rodzaju trąbki i grzechotki, na każdym kilometrze dopingowali zawodników, często przy akompaniamencie muzyki, którą zapewniały liczne zespoły muzyczne. Według organizatorów, wzdłuż całej trasy naliczono 200 000 osób. Należy nadmienić, że cały Maraton transmitowany był przez austriacką telewizję ŐRF, tak z lądu jak i z powietrza. Na linii mety zawieszony był olbrzymi telebim, na którym na bieżąco pokazywano reportaż z trasy.

Każdy, kto ukończył bieg maratoński w regulaminowym czasie 5,5 godz., otrzymał, ozdobiony przez słynną firmę jubilerską Svarovski, przecudnej urody medal wysadzany 19 kryształami. Nawet osoby, które mają już na koncie kilkadziesiąt ukończonych maratonów, nie były w stanie sobie przypomnieć równie pięknego medalu, wręczanego podczas innego biegu. Także po biegu organizacja była znakomita. Mimo tłumów odebranie rzeczy z depozytu oraz pakietu finiszowego zajęło chwilę.

Gdy opadły już sportowe emocje, związane ze startem w biegu, zawodnicy zrzeszeni w Namysłowskim Klubie Biegacza „ZRYW” prosili, by przekazać gorące wyrazy podziękowania Zarządowi Banku Spółdzielczego w Namysłowie za pomoc, bez której nie byłoby możliwe zorganizowanie tego wyjazdu. Bez zaangażowania Banku, jako głównego sponsora Klubu, jego działalność byłaby bardzo utrudniona, a dzięki niej Klub może propagować ideę zdrowego trybu życia wśród pracowników Banku, a także lokalnej społeczności.

Warto zaznaczyć, że w Banku Spółdzielczym w Namysłowie działa również drużyna piłki nożnej oraz mieszana drużyna piłki siatkowej.

Wyniki uzyskane przez zawodników NKB „ZRYW” w 25. Vienna City Maraton:

  • Jarosław Olszewski  - gen. 216,    M-H 28,     2:58:29
  • Józef Marko - gen. 1 448, M-45 231,  3:32:08
  • Michał Pawlak - gen. 1 652, M-H 168,   3:35:54 
  • Zbigniew Grześkowicz - gen. 2 268, M-45 374,  3:45:17
  • Bogusław Ustrzycki * - gen. 2 269, M-50 228,  3:45:18
  • Jerzy Fitoł - gen. 3 252, M-45 538,  3:58:26
  • Mariusz Boduch* - gen. 3 474, M-H 345,   4:01:17
  • Tomasz Szkudlarek  - gen. 5 696, M-35 820,  4:51:38
    Bieg ukończyło: 6 231 osób.

* pracownik Banku Spółdzielczego w Namysłowie
 



O Banku | Placówki i Bankomaty | PROMOCJE | Opłaty i Prowizje | Oprocentowanie | KURSY WALUT | Informacje prawne | Aktualności
Wszelkie prawa zastrzeżone: Bank Spółdzielczy w Namysłowie